Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Matematyka p. J. Marcinkowski | Uniwersytet Wrocławski

Wrzucone 26 października 2011 o 1:26 przez Czapajew | Skomentuj (0)
Głosuj: dobree ↑ · kiszka… ↓ | Ocena: 58 (Głosów: 142) | raportuj
Na dokształcie dla informatyków w dużej sali wykładowej (która ma podobną budowę do sali kinowej) było dosyć chłodno z powodu otwartych okien. Jeden ze studentów się pyta wykładowcy:

[S]- Proszę pana, czy mógłbym zamknąć okno, bo...
[W]- Ależ proszę pana, dlaczego pan zadaje takie głupie pytania? Czy to konieczne żeby pan się mnie o to pytał? Czy jak jest pan w teatrze, to pyta się pan tych co są na scenie, czy może pan zamknąć okno? Albo w kinie, tych co są na ekranie? Myślę że...

W tym momencie na salę, przednim, najbardziej wyeksponowanym wejściem wchodzi spóźniony inny student.

[W]- No proszę! To już druga osoba która w przeciągu dwóch minut zrobiła coś głupiego. Proszę mi powiedzieć, skoro jest pan spóźniony grubo ponad 20 minut, to czy nie mniej krzykliwie byłoby panu wejść tylnym wejściem? Tym głównym to myślę że tak naprawdę to ma prawo najbardziej wejść policja, w celu na przykład aresztowania mnie. Wtedy byłoby atrakcyjnie i widowiskowo. A pan? Co pan dla tych zgromadzonych tutaj 180-ciu osób ma do zaoferowania?.... Aj... Nie ważne... Proszę usiąść, idźmy dalej...

Pobierz ten tekst w formie obrazka

Komentarze

Komentarze są aktualnie ukryte.