Logika dla informatyków prof. L. Pacholski | Uniwersytet Wrocławski
Wykładowca na pierwszym wykładzie:
- Proszę państwa, przychodzimy tutaj po to, żeby się czegoś nauczyć, popełniać błędy i zadawać głupie pytania teraz, a nie podczas kolokwium czy egzaminu.
Po czym po kilku minutach wykładu daje nam okazję do zadania jakiegoś pytania. Jeden ze studentów je zadaje i uzyskuje odpowiedź.
- Wspaniale. Za to, że odważył się pan przełamać pierwsze lody i zadać pytanie, zasługuje pan na krówkę!
W tym momencie wykładowca wyjął papierową torbę spod biurka, wyciągnął z niej cukierka i poczęstował nim pytającego.
Później, na koniec wykładu:
- Kto tego jeszcze nie rozumie?
Kilka osób podniosło ręce
- Pan tego nie rozumie?... I chciałby pan krówkę, tak?... Otóż widzi pan, ja wierzę że pan rozumie. I chce mnie pan wykiwać co za którymś tam razem pewnie panu wyjdzie. Tymczasem teraz panu nie wyszło.
- Proszę państwa, przychodzimy tutaj po to, żeby się czegoś nauczyć, popełniać błędy i zadawać głupie pytania teraz, a nie podczas kolokwium czy egzaminu.
Po czym po kilku minutach wykładu daje nam okazję do zadania jakiegoś pytania. Jeden ze studentów je zadaje i uzyskuje odpowiedź.
- Wspaniale. Za to, że odważył się pan przełamać pierwsze lody i zadać pytanie, zasługuje pan na krówkę!
W tym momencie wykładowca wyjął papierową torbę spod biurka, wyciągnął z niej cukierka i poczęstował nim pytającego.
Później, na koniec wykładu:
- Kto tego jeszcze nie rozumie?
Kilka osób podniosło ręce
- Pan tego nie rozumie?... I chciałby pan krówkę, tak?... Otóż widzi pan, ja wierzę że pan rozumie. I chce mnie pan wykiwać co za którymś tam razem pewnie panu wyjdzie. Tymczasem teraz panu nie wyszło.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Komentarze