Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

J.angielski Pani dr D. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 21 lutego 2012 o 13:25 przez ~sniezny student | Skomentuj (0)
Głosuj: dobree ↑ · kiszka… ↓ | Ocena: 50 (Głosów: 68) | raportuj
Jakiś czas temu (ach piękne studenckie czasy). Na początku każdych ćwiczeń z j. angielskiego dr. D. zawsze na rozgrzewkę odpytywała wyrywkowo z kilku słówek. Zwróciła się do niezbyt rozgarniętej studentki (Olga żyła w swoim świecie).
Dr. D.: Pani Olu, proszę przetłumaczyć "cheesecake".
Olga: Yyyyy... No wiem wiem, yyyy...
Dr. D.: No, no. Coś może z serem... (podpowiedziała z wyraźną irytacją).
Olga: Yyyyy... no nie wiem!
Dr. D.: Sernik, sernik! (na usta wyraźnie cisnęło się: ku%@wa...)
Olga: No ej, ale nie! Ja to miałam przetłumaczone jako "ciasto serowe".

Pobierz ten tekst w formie obrazka

Komentarze

Komentarze są aktualnie ukryte.