Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

etyka pan profesor | Uczelnia nieznana

Wrzucone 17 czerwca 2013 o 23:20 przez olka3004 | Skomentuj (0)
Głosuj: dobree ↑ · kiszka… ↓ | Ocena: 2046 (Głosów: 2764) | raportuj
Siedzimy w sali i czekamy na profesora. Przyszedł i od razu zaczął:
- Ja przepraszam państwa, że tak bez krawatu, ale to nie jest egzamin, tylko zaliczenie (i tak jeszcze chwilę w ten deseń).
Na to odzywa się kolega:
- Się pan profesor nie przejmuje. I tak dalej wygląda pan przystojnie.
Profesor:
- Cicho tam (powiedział ze śmiechem)

Pobierz ten tekst w formie obrazka

Komentarze

Komentarze są aktualnie ukryte.