Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Top rodzynków



prof. L. | Politechnika Śląska

Wrzucone 22 sierpnia 2006 o 22:20 przez wielkilechu | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 996
Profesor, wymyślił swój sposób wprowadzenia do grafiki. Mówił długo o tym, że najważniejsza jest wyobraźnia, że trzeba potrafić "zobaczyć" też to czego bezpośrednio nie widać. Jako przykład bierze krzesło i mówi:
- Proszę sobie wyobrazić jak to krzesło wygląda od spodu.
Po chwili odwraca krzesło a na nim namalowany wielki męski członek. Na co profesor:
- Tego się k*** nawet ja nie spodziewałem...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Filozofia | Uniwersytet Kazimierza Wielkiego

Wrzucone 19 listopada 2013 o 11:06 przez deeda | Skomentuj (1)
dobree ↑ | Punkty: 1041
Grupa zmówiła się, aby wyjątkowo nie iść na zajęcia z Filozofii, bo były przeraźliwie nudne. Jak postanowili, tak zrobili. Kolejnego dnia została im przekazana karteczka od profesora treści następującej: "Zemsta jest rozkoszą bogów.". Zrozumieli przekaz bez problemów: na kolejne zajęcia trzeba było się już nauczyć. Cały tydzień spędzili na wkuwaniu niezliczonej liczby książek. Przyszli, cali zestresowani... czekają na profesora, czekają...
...a profesor w ramach wcześniej wspomnianej zemsty, wcale się nie pojawił, świadomy tego, że studenci zrozumieją jego przekaz dość opacznie.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Matematyka, dr Z. Ł. | Politechnika Lubelska

Wrzucone 23 grudnia 2013 o 12:17 przez misio1313 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 1024
Prowadzący wykład (niesamowicie zakręcony typ) w pewnym momencie odbiera telefon:
- (spokojnym, obojętnym głosem) No, to super. Nie mogę roz
mawiać, bo mam wykład.
Rozłączył się, po czym jeszcze bardziej obojętnym głosem powiedział studentom:
- O, córka mi się urodziła...
Po czym niewzruszony wrócił do rozwiązywania całki.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Corporate Finance, Prof. L. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 12 lutego 2012 o 6:51 przez ~Aga | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 1050
Profesor L. jak zwykle straszy przed egzaminem:
L.: W zeszłym roku w pierwszym terminie oblałem 70 osób. U was postaram się pobić własny rek
ord.
Studentka (szeptem): Ta jasne, podobno co roku tak gada...
L.: Przepraszam, czy pani śmie kwestionować moje skurwysyństwo?
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Egz. na weterynarii, Nieznany | Uniwersytet Warmińsko-Mazurski

Wrzucone 26 stycznia 2012 o 10:22 przez ~kaja84 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 930
Historia opowiedziana przez moją Siostrę. Rzecz działa się kilka lat temu na wspomnianym Uniwersytecie. Egzamin na weterynarii z profesorem znanym z tego, że ładnym dziewczynom od razu wpisywał 5. Egz. był ustny i wyglądał tak: jedna studentka musiała losować pytanie, druga z miejsca dostawała wpis. No i wychodzi dziewczyna z egzaminu, podbiega do niej koleżanka i krzyczy na cały korytarz:
- No i jak? Ciągnęłaś czy na twarz?!
Pobierz ten tekst w formie obrazka