Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Maszynoznawstwo, Dr W. | Politechnika Gdańska

Wrzucone 5 listopada 2010 o 23:59 przez Juzio | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 27
Dawno temu na pierwszym roku miałem ten przedmiot, który można było zaliczyć(nie pisząc kolokwium), chodząc tylko na ćwiczenia i zaliczając pod ich koniec kartkówkę (można było korzystać z notatek). Podejść w jednym tygodniu było tyle ile grup na roku (szanse rosły). Wszyscy więc z tego przywileju korzystali co powodowało dość duży tłok w małej sali (zjawiał się prawie cały rok), przeznaczonej tylko do ćwiczeń dla jednej grupy a nie np. do wykładów.
W związku z tym każdy próbował się usadowić gdzie tylko mógł, jedna dziewczyna niefortunnie usadowiła się pod samą tablicą (gdzie indziej nie było miejsca, nie mówiąc już o miejscach siedzących), że tak powiem "w parterze" tuż przed samym dr.
- dr na to: może pani gdzieś indziej usiądzie.
Ona na to przesuwa się tak, że znalazła się tuż za nim, nie mając krzesła miała jego tyłek tuż przed sobą (powoli słychać śmiechy).
- dr odwraca się i mówi: wiecie państwo są różne zboczenia...(następuje salwa śmiechu).

Pobierz ten tekst w formie obrazka

bazy danych, l.z. | Politechnika Gdańska

Wrzucone 5 listopada 2010 o 12:51 przez ~nosolution | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 34
na laboratoriach prowadzący pokazywał coś na rzutniku, ale źle wyświetlały się kolory. któryś ze studentów podszedł do rzutnika, docisnął wtyczkę i kolory wyświetlały się prawidłowo.
-i co lepiej?
-no lepiej.
-widzicie, tak to zwykle jest, jak się wetknie to jest lepiej
Pobierz ten tekst w formie obrazka