Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Konstrukcje stalowe, dr G | Politechnika Łódzka

Wrzucone 19 stycznia 2012 o 11:41 przez ~saraf | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 499
Opowieść doktora G:
- Na początku mojej kariery na politechnice jeździłem starym maluchem, który odpalał jedynie "z popychu". Więc po każdyc
h zajęciach upilnowałem sobie trzech rosłych studentów, żeby mnie popchnęli. Ale pewnego dnia zagadałem się z doktorantem, i wszyscy studenci już poszli. Wychodzę na dwór... Ciemno już, pusto... Zimno, mgła... Jak ja teraz do domu wrócę?... Ale nagle widzę jakieś 4 sylwetki w oddali. Więc uradowany wołam: "Hej! Panowie! Pomóżcie!". Oni podchodzą bliżej, patrzę... A to czterech łysych napakowanych dresów. Reszta włosów stanęła mi dęba... Ale wiecie co? Jak mnie elegancko popchnęli!! Pewnie się zdziwili ze tak kulturalnie do nich gadam. A taki dres to wiecie, wpierze trzem chłopom na dzień, to siłę ma...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Informatyczne podstawy projektowania, A. G. | Politechnika Łódzka

Wrzucone 20 stycznia 2012 o 18:22 przez ~masakra | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 166
Podczas projektowania wodociągu na ekranie wyskoczył jakiś błąd; przy kompie siedziało dwóch studentów i jedna studentka. Jeden ze studentów pyta:
- co to jest 'kineta' bo jakiś błąd wyskoczył?
pan G podchodzi do ławki i chichocząc mówi:
- kineta? tylko proszę sobie brzydko nie kojarzyć...
(śmiech studentów) studentka:
- mnie się skojarzyło z 'pipetą'
- to w sumie na jedno wychodzi...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Analiza matematyczna | Politechnika Łódzka

Wrzucone 19 stycznia 2012 o 21:28 przez ~sarar | Skomentuj (1)
dobree ↑ | Punkty: 2575
Wykład. Prowadzący rozwiązuje zawiłe zadanie na tablicy. Semestr letni. Na zewnątrz skwar, okno otwarte, a za oknem nieopodal pracują robotnicy drogowi. Nagle z zewnątrz słychać krzyk jednego z nich:
- Co ty k@@wa odpie@@@lasz?!?!?!
Prowadzący odsuwa się od tablicy, bacznie jej się przygląda i ze stoickim spokojem:
- Nie... No przecież dobrze jest...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Konstrukcje stalowe, dr. G | Politechnika Łódzka

Wrzucone 19 stycznia 2012 o 11:36 przez ~saraf | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 481
Doktor G. [G] bardzo nie lubił, kiedy ktoś spóźniał się na wykłady i przerywał mu wchodząc na aulę. W końcu wymyślił sposób, że 5 min po rozpoczęciu wykładów zamykał drzwi do auli na klucz. Pewnego dnia podczas wykładów wpada bocznym wejściem do auli inny wykładowca [W], wywiązuje się krótki dialog między prowadzącymi, po czym ten drugi wykładowca chce wyjść. Ale drzwi zamknięte.
[G]: A... bo ja zamykam aulę żeby mi nie wchodzili.
[W]: (z bardzo zdziwioną miną) Serio??... U mnie zazwyczaj wychodzą...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Geometria wykreślna, dr Górko | Politechnika Łódzka

Wrzucone 13 stycznia 2012 o 20:39 przez ~PoProstuJa | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 557
Na jednych z pierwszych zajęć z geometrii wykreślnej mieliśmy coś tam rysować. Prowadzący dr G. przechadza się po sali i wytyka błędy ew. chwali jak komuś idzie dobrze. Widząc, że pewna dziewczyna sobie nie radzi, podchodzi do niej i delikatnie zwraca jej uwagę (ze swoją śmiertelną powagą):
[P]: - Pokażę pani pewną sztuczkę. Dużo łatwiej jest przesuwać ekierkę po linijce, a nie jak to pani robi, linijkę po ekierce. - Dodając po chwili) - To tak jakby pani mieszała zupę trzymając sztywno łyżkę i szybko kręcąc garnkiem.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Geometria wykreśnla, dr inż. M. Górko | Politechnika Łódzka

Wrzucone 7 stycznia 2012 o 18:01 przez ~fan | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 387
Pierwszy rok, pierwszy semestr, pierwsze zajęcia. Podawane są informacje organizacyjne, ogólny wstęp do przedmiotu. Dr. G. tłumaczy jak dostać się do "centrum dowodzenia geometrii wykreślnej":
- Znajduje się w budynku budownictwa na trzecim pietrze, ale trzecie piętra w tym budynku są dwa. Ta informacja dla pierwszego roku, to przezwanie mocny cios w psychikę.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Rysunek Techniczny, Luty | Politechnika Łódzka

Wrzucone 7 stycznia 2012 o 17:13 przez Grygiel | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 705
Prowadzący (rysunek techniczny) to Legenda lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.
Idę po wpis (wrzesień koniec sesji poprawkowej), oczywi
ście spóźniony o jakieś 20 minut. Drzwi zamknięte. Pukam. Słyszę:
- Nie ma mnie!
- Jak to pana nie ma skoro słyszę, że pan jest.
- Byłem do szesnastej i już mnie nie ma i nie będzie!
Spokojnie proszę:
- Muszę mieć ten wpis, bo dziekan może mi nie dać warunku i Politechnika może stracić genialnego studenta.
Po drugiej stronie drzwi niestety milczenie.
Pod drzwiami zauważyłem dużą szparę i wsunąłem indeks do środka. Słychać jakieś ruchy, po chwili indeks wraca przez tą samą szparę.
Słyszę:
- Nie ma mnie i nie będzie geniuszu!
Sprawdzam, jest wpisana cudowna trójka!!!
Pobierz ten tekst w formie obrazka