Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Godzina wychowawcza, p. Kamila R. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 23 września 2013 o 17:28 przez ~patiiii266. | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 99
na lekcji g. wychowaczej siedzimy, i nagle pani mówi : wiecie, wszystkie moje poprzednie klasy zdobywały tytuł najlepszej klasy. I wy też musicie.
Na to pewna uczennica [ śmiała, i pyskata ] : ale proszę pani co będzie jak nie będziemy najlepszą klasą?
P: napewno będziecie.
U: yyyy.. w podstawówce byliśmy najgorszą. i teraz też będziemy.
Pani na to tylko się uśmiechnęła. A uczennica po ciuchu : ja tam mam to w dupie.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

J. Niemiecki , E. Grabowska | Uczelnia nieznana

Wrzucone 23 września 2013 o 14:51 przez ~IdiotkaO4 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 125
Całą klasą siedzimy sobie na niemieckim, niektórzy rozmawiają szeptem, ktoś się popycha w 3 ławce i tak dalej. Ogólnie normalna lekcja. W przedostatniej ławce rzędu środkowego siadł Alex i w ostatniej pod oknem Artek. Jeden wyzywał drugiego i Alexowi się wyrwało pewne przekleństwo. Pani od niemca wstała i przygladnęła się mu.
P. : Co Ty powiedziałeś?!
A. : Nic, proszę pani.
P. : Nie okłamuj mnie, bo widziałam co powiedziałeś!
A klasa oczywiście w śmiech ;)
Pobierz ten tekst w formie obrazka

wychowanie fizyczne, Miro | Uczelnia nieznana

Wrzucone 23 września 2013 o 14:09 przez ~magazynier | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 128
Rzecz dzieje się na początku lekcji wychowania fizycznego. Klasa była podzielona na grupy chłopców i dziewczyn. Chłopcy mieli grać w na dużej sali, a dziewczyny miały gimnastykę. Delegacja dziewczyn podchodzi do naszego nauczyciela i zaczyna się rozmowa:
-Proszę Pana, a czy mogłybyśmy pograć z chłopcami? Gimnastyka jest beznadziejna.
-Hmmm... No nie wiem, nie wiem.
-Bardzo prosimy!
-Hmm... Hmm... Hmm... No dobrze. Niech Wam będzie.
-Dziękujemy!
I tutaj nauczyciel chcący rzucić niewinnym żarcikiem:
-No... To teraz lodzik.
Dziewczyny się zarumieniły i tylko "hihihi". Nauczyciel zrozumiał swoją gafę i wyraźnie zmieszany:
-Eeeee... ale taki ze sklepu, waniliowy.
Tłumaczenia nie pomogły, dziewczyny cały czas zarumienione, nauczyciel z dziwną miną pozostał już do końca lekcji.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

j. polski, pani Dorotka B...... Liceum | Uczelnia nieznana

Wrzucone 23 września 2013 o 12:55 przez uncontrollable | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 196
Moja polonistka była zarazem moją wychowawczynią. No i jak to z wychowawcą bywa, na lekcjach polskiego zawsze były jakieś sprawy do załatwienia. Akurat dzień wcześniej dwóch kolegów się zerwało, a zawsze razem siedzieli w ławce. No i (N)auczycielka mówi do nich:
N: -M, dlaczego się zerwałeś wczoraj?
M: -Bo się źle czułem i poszedłem do domu się położyć.
N: -K, a ty?
K: -Ja też poszedłem się położyć.
N: -Jak to?! Razem?! A czyje to są materiały?
M i K: -Nasze
N: -Wasze?!! To wy razem idziecie się położyć, macie wspólne materiały. To ja już dalej nie wnikam.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

nie pamiętam, Dr M. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 23 września 2013 o 9:20 przez ~rr86 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 124
Odbywa się egzamin ustny. Przychodzi 4 mocno pijanych studentów, wbrew prośbom kolegów postanowili wejść. Wchodzą w 4. Pierwsze pytanie, patrzą po sobie - nie umieją, 2 pytanie również nie wiedzą, 3 pytanie sytuacja się powtarza. Sfrustrowany profesor patrzy na nic z politowaniem mówiąc: -dobra chłopaki powiedzcie mi chociaż który dzisiaj jest??. Patrzą po sobie również nie wiedzieli. Jednak ze względu na upór i stawienie się mimo złego samopoczucie dostali po 3.0.
Pobierz ten tekst w formie obrazka