Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

WDŻwR, p. G. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 13 kwietnia 2012 o 17:59 przez Kylone | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 290
Na początku trzeba wiedzieć, że na naszych "wudeżetach" p. G. niczego nie może od nas wyegzekwować, bo cały czas gadamy. Na którejś z kolejnych bezowocnych lekcji p. G. załamała ręce i powiedziała zrozpaczona:
- Nie no, ja was skieruję na przymusowe leczenie psychiatryczne, jak bum-tarara!
Uczeń:
- Ciekawe, kto kogo pierwszy!
Pobierz ten tekst w formie obrazka

GZW, A. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 30 marca 2012 o 16:14 przez olsd | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 142
Godzina wychowawcza.
Jak to często bywa, klasa zupełnie znudzona, niechętna do pracy.
W pewnym momencie do sali wchodzi szkolna pielęgniarka
i zaprasza na fluoryzację. Oczywiście standardowa sytuacja - nikt nie ma ze sobą szczoteczki. Higienistka zaczyna prawić monolog o tym, jakie to ważne jest dbanie o zęby i jacy to jesteśmy nieodpowiedzialni. Na sam koniec mówi:
- I życzę wam, żebyście mieli taaakie wielkie dziury w zębach i żebyście wydali w tym roku całe swoje oszczędności na wizyty u dentysty.
Klasa chórem:
- Nawzajem!
Pielęgniarka odpowiada:
- A ja to już nie mam się czego bać, zostały mi tylko 2 zęby...
I jak tu się zmobilizować?
Pobierz ten tekst w formie obrazka

matematyka, Pani P. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 25 marca 2012 o 19:15 przez maogosiaczek | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 138
Moich dwóch kolegów rozmawiało. Jeden z nich gadał od początku lekcji. W końcu matematyczka nie wytrzymała.
-Mateusz!!! Zamkniesz się wresz
cie czy mam przypier**lić w twoją arcygadatliwą d*pę!! I to tak, że do końca tego dnia nie będziesz już nawet mógł na swoim spiep***nym tyłku siedzieć!!!
W klasie nagle zrobiło się cicho.
-No-powiedziała- nareszcie! Uczcie się od małego jak postępować z takimi!
Pobierz ten tekst w formie obrazka

gimnazjum | Uczelnia nieznana

Wrzucone 20 marca 2012 o 17:17 przez ~n | Skomentuj (1)
dobree ↑ | Punkty: 142
Parę epizodów z lekcji z Sosnowieckiego Gimnazjum nr 16 nr 2:
N (1,2,3) - nauczyciel
U (1,2,3) – Uczniowie.
K – klasa ogółem

N: Możemy zało
żyć, że ładunkiem jest głowa tomka i laseczka

Gościnnie: Facet od Reklamy szkoły tańca (T)
T: Dzień dobry, jestem xx, reklamuję xx *zaczyna gadać*
Gdy wspomniał, że uczył dodę i tym podobnych, klasa w śmiech.
N: *uderza kością piszczelową w biurko* cisza!
T: P-p-pppani mmma kkkość? Rrrozzzumiem, zę wczorrraj bbbyl tttutttaj gggooość od szkół językkkowych? Tttoi ja zzzzooostawię ulotki, to sssobie rrrrozzdacie.
I tyle gościa widzieliśmy. A kość, rzecz jasna była sztuczna.

N: *zawzięcie elektryzuje włosy* oh, nie działa.
U1: A kiedy pani myła włosy?

N: Ja po prostu nie rozumiem wielu takich rozmawianych rzeczy

N: To kto zrobi to zadanie?
K: …
N: JA ZROBIĘ! Rozruszam was! *pedofejs*

N: Ola, ja wiem ze to ziemia z twoich butów, NIE KOP JEJ!

U1: Pojedźmy na wycieczkę do Czarnobyla!
N: Już wolę do Japonii.
U1: Ale tam jest tylko 6 stopień!
N: …ale może wybuchnąć bardziej.

N: Proszę się mną nie wyręczać!

N: To w ogóle, czy tym bardziej?!

N: Nie potraficie zrozumieć, że matematyka jest NAJ-WAŻ-NIEJ-SZA?!"

N: Byłeś na ostatniej lekcji?
U: Nie.
N: Spisałeś notatki?
U: Nie.
N: Zrobiłeś pracę domową?
U: Nie.
N: Znasz definicje?
U: Nie.
N: Chcesz np.?
U: Nie.

U: Ja tu jednego nie rozumiałam.
N: Oh.. dobra, wpisać ci brak?
U: CO?! NIE, NARA!`

U: KURWA
N: Czemu tak brzydko mówisz?
U: A bo napisałem Rzym z małej litery i przez ż z kropką.
N: A to cię rozumiem...

N: To dzisiaj będziemy mówić, o…
U: *wpada do sali, patrzy na włączone komputery* To już jest lekcja?
N: …tak.
U: Czyli wolne?
N: …e..?
U: No, wolna lekcja?
N: t-t-ttak
(tak, nasz pan boi się uczniów)

N: Co ty robisz?! Kolega Cię nie zje, nie zsuwaj się z krzesła.
U1: *drżącym głosem* Ale on ma wazelinę…
N: Nie Twoja sprawa, komu lubi wkładać.

N: Co to viagra, oczywiście nie trzeba wam mówić…
U1: A ja nie wiem co to Viagra.
N: *chwila konsternacji* myślałam, że każde dziecko w waszym wieku (14-15l) to wie… Jakby to… Cóż. Viagra to coś, co Cię postawi.

N: Bartek! Co naklejka robi na ścianie?! Odklej ją natychmiast!
U1: … nie da się.
N: Się nie da, się nie da. Ja tego nie przykleiłam!
U1: … ja też nie.

N: *siedzi jakoś dziwnie*
U1: Co się stało.
N: …spódnicę potargałam na lekcji z dziewczynami z3c.
K: CO?! JAK?!
N: E, takie tam głupoty… To ja się jeszcze u was nie zbłaźniłam?
K: Nie…
N: To dopiero druga klasa, poczekacie – zobaczycie.

N: A to dopiero jest WSTĘP do angielskiego! Ja MÓWIŁAM, że PIERWSZA KLASA TO WSTĘP DO WSTĘPU. Dopiero trzecia! To będzie rozwinięcie.
U1: A zakończenie?
N: To już nie moja sprawa.

N: IIIg, naprawdę mnie dołuje. Trzeci raz piszą tę tabelkę – drugi raz W DOMU, a ciągle: Autor przypowieści o Synu Marnotrawnym to MOJŻESZ
U: Przynajmniej nie Jezus jak ostatnio.
N: Marna pociecha, *sprawdzając zeszyty, czyta co ciekawsze perełki* Treny są Mickiewicza, opowiadają o Oli. Bohater Starego Człowieka i Morza to Stary Człowiek i Morze, a Małego Księcia Mały Książe i PANI Róża. O, a kto go napisał? KOCHANOWSKI! *załamana odkłada zeszyty* i oni mają w tym roku pisać egzamin po trzeciej klasie...

N: Mówiłeś, że za minutę dzwonek!!! A on nie dzwoni :(

N: Wy macie lepiej, bo w tym roku na Olimpusie jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź w każdym zadaniu, dawniej mogło być kilka, a nawet wszystkie. Choć może to gorzej, pani M. miała ucznia, który zaznaczał wszystko, bo nic nie umiał. Wy wiecie, że był gdzieś w połowie listy?!

N: …bo na przykład, skąd się wzięło określenie „skok w bok”?
U1: Leży w łóżku mąż, żona i kochanka. Mąż kocha się z żoną, a potem skacze w bok i kocha się z kochanką.

N: *wystawia oceny, zatrzymuje się na jednym z nazwisk i wypala* WŁAŚNIE! MIAŁAM SIĘ PRZESPAĆ Z *pada nazwisko*.
(oczywiście chodziło o zastanowienie się, jaką ocenę mu wystawić)

U1: Msza z okazji 60 rocznicy ślubu, wszsycy wstają, ale mąż siedzi. Niech pani spróbuje zgadnąć, co się stało...
N: ZESRAŁ SIĘ?!
U1: Zmarl...

U1 i U2: *rozmawiają o gejach i yaoi*, które ostatnio czytały (są yaoistkami)*
N: *podchodzi, staje i przysłuchuje się – tak jak często wtrąca się w rozmowy uczniów* e…
U1: Taaak?
N: Em… Bo… Ale dlaczego wam się to podoba?
U1 i U2: *tłumaczą*
N2: *przechodzi korytarzem*
U2: Pan też zauważył, że pan W, jest ostatnio taki jakiś smutny?
N: No…
U1: A zna pan jakieś plotki? Bo wśród uczniów krążą głosy, że go chłopak rzucił.
N: No… CHŁOPAK?!
U1 i U2: …
N: … w sumie wygląda jak gej…
(yaoi – miłość i seks pomiędzy mężczyznami)

Na koniec, w imieniu całek klasy 2e (która nas zabije), pragniemy podziękować za wspaniałą, półmetkową dedykację („Kto nie uczy IIe, ten nie wie jak szczerze śmiać się”) a w imieniu całej szkoły, za wspaniały, nauczycielski humor, który pomaga przetrwał 9godzinny dzień nauki. Uczniowie: 2e, 2d, 2f i 3c ^^
Pobierz ten tekst w formie obrazka