Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

fizyka, mgr Jan Paweł Ż. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 3 grudnia 2012 o 10:39 przez sheena | Skomentuj (1)
dobree ↑ | Punkty: 359
Liceum, dwa lata wstecz, lekcja fizyki. W pewnym momencie zajęć słychać pukanie do drzwi i do sali weszły dwie dziewczyny (chyba z samorządu szkolnego) chcące coś ogłosić klasie i pytają nauczyciela, czy mogą na chwilkę przeszkodzić, na to pan Ż. odpowiedział pytaniem:
- A pali się?
Zdezorientowane dziewczyny powiedziały, że nie, nie pali się.
- Zatem nie, nie można przeszkodzić.
I dziewczyny wyszły, a my do tej pory nie wiemy, co chciały ogłosić.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Fizyka, Pani mgr J. - Gimnazjum w Ostrowcu Św. koło Kielc | Uczelnia nieznana

Wrzucone 29 października 2012 o 22:09 przez Lesmanic | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 436
Kilka lat temu (jeszcze w gimnazjum - 3 klasa) cała klasa weszła do sali i oczekiwaliśmy na lekcję fizyki. Lekcję miała przeprowadzić nowa nauczycielka, która objęła nas po odejściu Pani M. I weszła... Kawał kobiety po 50.. Ba! Po solarium, z tipsami, jak szpony Wolverine'a ociekająca tapetą Pani J. w kowbojkach. Od progu pyta z lekkim wywyższeniem w głosie:" Czy ktoś w tym domu w ogóle lubi fizykę?" Na co kolega Michał wypalił z ostatniej ławki ze szczerym uśmiechem na twarzy:"Chyba pani pomyliła mieszkania!" :)
Mina Pani J. - Bezcenna. Za wszystko inne zapłaciłbym MasterCard :D
Pobierz ten tekst w formie obrazka

d, -------- | Uczelnia nieznana

Wrzucone 1 października 2012 o 14:23 przez Orlika | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 219
pewien przedmiot miałam mieć raz na dwa tygodnie.Jednak wykładowczyni uznała,że to za mało, więc w kwietniu i maju kazała nam przychodzić co tydzień.Nas to nie ucieszyło (zajęcia o ósmej.Wykładowczyni widząc nasze miny powiedziała:
-jak wam się nie podoba możecie się poskarżyć!
Już idziemy :(
Pobierz ten tekst w formie obrazka