Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Historia, P.P | Uczelnia nieznana

Wrzucone 3 lutego 2011 o 19:15 przez ~Boogie | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 309
- Wiecie państwo. Sport to bardzo ważna i istotna sprawa, taka na przykład piłka nożna. O! 11 spoconych facetów biega za taką piłką. Coś pięknego proszę państwa.
- Panie profesorze, a nie przypadkiem 22?
- Nie proszę pana! Jak ja oglądam piłkę nożną, to zazwyczaj grają nasi, a nasi jak wiadomo, ani nie lubią biegać, ani się pocić!
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Hiszpański, ksiądz | Uczelnia nieznana

Wrzucone 5 lutego 2011 o 13:13 przez ~Akimi Chocolate | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 16
Od niedawna hiszpańskiego uczy nas ksiądz, bo nauczycielka wyjechała. Ksiądz jest bardzo sympatyczny i chętnie z nami rozmawia o różnych sprawach. Kiedyś, przed Bożym Narodzeniem, mój kolega zapytał się:
-Proszę księdza, a jak ksiądz zamierza spędzić święta?
Na co ksiądz z pokerową twarzą i bez sekundy namysłu:
-No jak to jak? Z żoną i córeczkami!
Klasa w pierwszej chwili nie załapała, dopiero po kilku sekundach rzuciła nam się w oczy koloratka...
Albo kiedyś postanowił nam zrobić łatwiejszą lekcję, pisał słówka i dla żartu tłumaczenie ich na polski rysował. Na początku szło dość łątwo, bo większość znalismy (chociaż uczymy się bardzo krótko). K- Ksiądz, M- My, czyli klasa:
K: A teraz "el gato" [po hiszpańsku kot, ale wtedy tego nie wiedzieliśmy].
Ksiądz zaczyna rysować, a my usiłujemy wymyśleć, co to jest.
M: Samochód? Czogł? Ciężarówka?
K: Ludzie, przecież to kot! Z profilu! To profil kota!
Pobierz ten tekst w formie obrazka

PO | Uczelnia nieznana

Wrzucone 4 lutego 2011 o 22:17 przez Bytosti | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 46
Wejściówka z PO. Wszyscy otwierają książki nawet się nie krępując, nauczycielka tylko się uśmiecha. W pewnym momencie [U]czeń do [S]orki:
[U
]: Sorkooo... A ma sorka książkę?
[S]: No to już jest bezczelność - powiedziała niosąc mu książkę.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Chemia | Uczelnia nieznana

Wrzucone 4 lutego 2011 o 16:06 przez fiz3 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 24
Na daną lekcję była zapowiedziana kartkówka z kwasów, elektrolitów... generalnie sporo szczegółowego materiału. Wchodząc do sali:
- To wycią
gamy karteczki!
- Proszę Pani, ale my tak prosimy, niech pani przełoży!
- No dobra. To zapisujemy temat...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Biologia, pani B. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 3 lutego 2011 o 18:35 przez emma | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 27
Na lekcji biologii, ostatniej tego dnia zresztą, nauczycielka uwzięła się na nas, zadawała niby łatwe pytania, ale nikomu już zbytnio nie chciało się myśleć. W końcu już troche wkurzona pyta nas co to jest czynnik ograniczający. Zirytowana brakiem odpowiedzi mówi do nas: " Wiecie, ja wam powiem co to jest czynnik ograniczający, to jest wtedy, kiedy choćbyscie sie mieli zesikać, to ja was i tak do kibla nie wypuszczę" Całą klasę zatkało.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Biochemia, X | Uczelnia nieznana

Wrzucone 3 lutego 2011 o 19:59 przez Kmicic | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 23
Podczas ćwiczeń z biochemii dr X, postanowił wyjaśnić jak powstaje energia w postaci ATP w fosforylacji oksydacyjnej, na podstawie "macanek".
[dr]: wyobraźcie sobie, że jesteście w barze i stoi pewna dziewczyna. Podchodzicie do niej i łapiecie ją za jednego cyca! Dostajecie w pysk i tak w pierwszej reakcji zyskujecie ATP,ale widzicie, że dziewczyna nie odchodzi to co robicie? łapiecie ją za drugiego cyca! i to samo dostajecie w pysk i znowu zyskujecie ATP! ale co? dziewczyna nigdzie nie odchodzi, to łapiecie ją za kuciapę i zyskujecie ATP!
Pobierz ten tekst w formie obrazka