Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

zajęcia wojskowe, kapitan | Uczelnia nieznana

Wrzucone 2 czerwca 2013 o 23:33 przez ~olka3004 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 115
nie sugerujcie się miastem. to było w Skwierzynie, na zajęciach wojskowych na jednostce.
pewnego razu kapitan opowiadał nam, jaką kiedyś dos
tał karę:
- będąc na szkole oficerskiej coś przeskrobałem i miałem za zadanie policzyć otworki w pisuarze. chodzę od kibla do kibla i liczę. wszędzie 12. melduję się do oficera dyżurnego, że jest ich 12. mówi mi, że nie i mam jeszcze raz przeliczyć. no to znowu łażę od kibla do kibla i liczę na spokojnie. no jakby nie patrzał 12. idę znowu meldować. znowu mnie odsyła z kwitkiem. w końcu wartownik się zlitował i wskazał na prywatną toaletę. liczę- 13. poszedłem zameldować. dali mi spokój.


nie muszę chyba nadmieniać, jaki śmiech był wówczas na sali xD
Pobierz ten tekst w formie obrazka