Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Podstawy prawa Cywilnego, pan profesor B | Uczelnia nieznana

Wrzucone 30 stycznia 2012 o 18:12 przez ~Adam M. | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 873
Rzecz dzieje się na egzaminie z podstaw prawa cywilnego z niejakim profesorem B. Człowiek przerażający, prokurator o żelaznym sercu, który przez cały semestr odgrażał się że jego egzamin będzie najtrudniejszy ze wszystkich. Jednakże z racji swojego zawodu często dzwonił mu telefon. Zadzwonił również na owym pisemnym egzaminie. Ku naszemu zdziwieniu pan B. wyszedł z sali frontowym wyjściem, aby prywatnie odbyć rozmowę... oczywiście wszyscy zaczęli bezczelnie zrzynać, w sali istny chaos, aż tu nagle ktoś z przerażeniem wysapał.
- O ku%@a..!
Na co wszyscy się odwracają, i ku zgrozie dostrzegają pana B. stojącego w drzwiach na tylnym końcu sali. Szczerzy się jak chochlik i z wielką satysfakcją w głosie.
- MAM WAS!!!!
Po czym uśmiecha się, znowu wychodzi i zamyka za sobą drzwi.

Wszyscy zaliczyli.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

J. Polski | Uczelnia nieznana

Wrzucone 31 stycznia 2012 o 15:08 przez ShahidaRose | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 132
Podczas lekcji nauczycielka jak zwykle wdaje się w ciekawą konwersacje z chłopakami z mojej klasy. Tym razem rozmawiali o ocenach z zachowania. I pyta jednego kolegę:
[N]: A ty jakie masz zachowanie?
[K]: Bardzo dobre.
[N]: Ty bardzo dobre?? A za co??
[K]: No przecież ja bardzo porządny jestem.
[N]: Jak ty jesteś porządny, to9 ja jestem cholera chyba zakonnicą.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Godzina wychowawcza, Pani Wredna | Uczelnia nieznana

Wrzucone 29 stycznia 2012 o 20:28 przez ~Akimi Chocolate | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 120
Po dużej aferze w szkole, związanej z kradzieżą sprzętu, cała klasa nie chce pisnąć słówka o sprawcy (chociaż wszyscy świetnie wiedzą i widzieli, kto to). Po dwóch godzinach wychowawczych mało charyzmatyczna wychowawczyni nakłoniła nas, abyśmy wypełnili na następnej ankietę na temat tego, co wiemy. Trójka klasowa, w tym ja, porozmawiałyśmy z klasą i zgodziliśmy się, podkreślając tysiąc razy, żeby to była ankieta anonimowa, bo sprawca będzie się mścił (co już miało miejsce). Wychowawczyni, szczęśliwa, że dowodami zdejmiemy jej policję z karku, zgodziła się, obiecała nam całkowicie anonimową ankietę. No i dobra. Na kolejnej wychowawczej wpada do klasy szczęśliwa, z kartkami świeżo wyjętymi z drukarki. Zaczyna te kartki rozdawać i mówi:
-To wasza ankieta, którą uzgodniliśmy, dwa pytania. Podkreślam, całkowicie anonimowa, jak rozmawialiśmy, absolutna anonimowość. Proszę podpisać się imieniem i nazwiskiem w górnym lewym rogu.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

WoS | Uczelnia nieznana

Wrzucone 29 stycznia 2012 o 13:15 przez ~Tanuki | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 642
Nauczycielka przepytuje ucznia z zagrożeniem. Chłopak kręci, i w końcu nastaje jedno z pytań ratunkowych:
- Jaką rolę pełnisz w społeczeństw
ie?
Kolega chwilę się zastanawia, konsternuje, konsternuje, po czym bez zawahania pewny swego stwierdza:
- Pasożyta.
Pobierz ten tekst w formie obrazka