Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

inż. genetyczna | Uczelnia nieznana

Wrzucone 23 lutego 2012 o 18:05 przez ~kaktus23 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 48
Mogliście poczekać z wysłaniem tego... Wysłam wersję poprawioną, sądzę że w takiej formie bardziej wpłynęłoby na jego wyobraźnię i może udałoby się przekonać go do zmiany decyzji... Nie wiem czy jest sens wysyłać mu to drugi raz, ale sądzę że brzmi to lepiej:

Dzień dobry!

Jesteśmy trzecim rokiem biotechnologii, piszemy w sprawie piątkowego egzaminu z inżynierii genetycznej. Zwracamy się do Pana profesora z prośbą o ułożenie egzaminu w formie testowej. Mamy świadomość, iż już o to prosiliśmy i otrzymaliśmy odpowiedź odmowną. Prośbę naszą kierujemy ponieważ materiał jest naprawdę trudny, staramy się nauczyć ale z każdą minutą wzrasta w nas przekonanie, że nie uda nam się zaliczyć tego egzaminu… Jest to nasz czwarty egzamin w przeciągu ostatnich dni i tym bardziej trudne jest objęcie całego materiału. Obawiamy się, iż ciężki egzamin może doprowadzić do dużej ilości ocen niedostatecznych, skutkujących koniecznością powtórzenia egzaminu. Większa część grupy podchodzi panicznie do zbliżającego się egzaminu i jedynie w Panu widzą ostatnią nadzieję na choćby tydzień ferii po bardzo ciężkim semestrze, zakończonym czterema ciężkimi egzaminami. Zdajemy sobie sprawę, jak ważny jest ten przedmiot w dalszym kształceniu nas na kierunku Biotechnologii, jednakże nadmiar materiału skutecznie niweluje radość z nauki tego jakże ciekawego przedmiotu. Studia polegają na studiowanie, nie natomiast na „wkuwaniu”. Studiowanie materiału może jednak być niewystarczające do zaliczenia ciężkiego egzaminu, test natomiast pozwala nam racjonalnie pomyśleć nad odpowiedziami, eliminując błędne odpowiedzi.

Oczywiście wiemy, że ułożenie testu może być trudne do wykonania w jeden dzień, ale mamy nadzieję, że nasza prośba zostanie pozytywnie rozpatrzona. Bylibyśmy zadowoleni gdyby choć połowa pytań była w formie testowej.

Liczymy na zrozumienie z Pana strony i czekamy na odpowiedź.

Pozdrawiamy:)
Pobierz ten tekst w formie obrazka

J.angielski, Pani dr D. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 21 lutego 2012 o 13:25 przez ~sniezny student | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 59
Jakiś czas temu (ach piękne studenckie czasy). Na początku każdych ćwiczeń z j. angielskiego dr. D. zawsze na rozgrzewkę odpytywała wyrywkowo z kilku słówek. Zwróciła się do niezbyt rozgarniętej studentki (Olga żyła w swoim świecie).
Dr. D.: Pani Olu, proszę przetłumaczyć "cheesecake".
Olga: Yyyyy... No wiem wiem, yyyy...
Dr. D.: No, no. Coś może z serem... (podpowiedziała z wyraźną irytacją).
Olga: Yyyyy... no nie wiem!
Dr. D.: Sernik, sernik! (na usta wyraźnie cisnęło się: ku%@wa...)
Olga: No ej, ale nie! Ja to miałam przetłumaczone jako "ciasto serowe".
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Biologia, dr. D. Wróbel | Uczelnia nieznana

Wrzucone 1 lutego 2012 o 16:16 przez ~xxxsdf | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 93
Przypomniałem sobie jeszcze z klasy maturalnej opowieść jednego z nauczycieli:
(Jakieś 40 minut opowiadania o tym jak się dzień wcześniej po
ślizgnął i spadł ze schodów uderzając się w czułe miejsce.)
[dr]: Zapewne zastanawiacie się dlaczego całą lekcje opowiadałem historię mojego upadku.
[klasa]: No w sumie tak.
[dr]: Ponieważ dzisiaj mieliśmy przerabiać męski układ rozrodczy, ale po wczoraj jakoś nie miałem ochoty o tym mówić, bo mnie boli na samą myśl.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

język angielski, pan Łukasz W. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 3 stycznia 2012 o 22:12 przez biedroo | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 98
Poniedziałek rano. Pierwsze zajęcia. Angielski. Jak zwykle wszyscy ziewają, przysypiają, dziewczyny opowiadają swoje weekendowe historie. Jedna koleżanka, bardzo pilna uczennica, siedzi i uważnie słucha,notuje itp... W pewnym momencie pan magister do dziewczyny:
- Gosia, dlaczego ty się tak na mnie patrzysz?
- Yyy...
- No dlaczego ty masz takie wielkie oczy?
- A żeby pana lepiej widzieć!
Nagle na sali wybuch śmiechu. Dodam, że pan od angielskiego był pokaźnych rozmiarów.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

J. Polski, Lepiej nie podawać... | Uczelnia nieznana

Wrzucone 3 stycznia 2012 o 0:37 przez Yassamet | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 103
Liceum, omawiamy Granicę, konkretnie: stosunek Zenona do paryskiej kochanki.
Uczennica: Mi się zdaje, że on traktował ją tylko przedmiotowo,
że zaspokajał za jej pomocą swoje potrzeby, pomimo, iż ona sie w nim zakochała. Musiał się gdzieś wyładować, pomimo miłości do żony...
Profesorka: No ale Elżbieta (żona) siebie obwiniała za to, że ja zdradza...
Uczennica: No z jednej strony bezpodstawnie, bo to nie jej wina, że Zenon poznał tamtą Adelę i spotykał się z nią, lecz z drugiej strony też jest trochę jej winy, bo w końcu nie chciała mu da...
(Tu uczennica ugryzła się w język, ale to salwy śmiechu nie zatrzymało...)
Pobierz ten tekst w formie obrazka

próbna matura, JPŻ | Uczelnia nieznana

Wrzucone 30 grudnia 2011 o 11:07 przez ~sheena | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 38
Próbna matura z j. angielskiego, w komisji słynny ze swoich suchych dowcipów i docinków Pan Fizyk JPŻ. Kolego pisze wypracowanie w brudnopisie i nagle zaczyna kreślić całą kartkę - dosyć głośno.
Pan JPŻ do kolegi: Facet, kup sobie cichszy długopis.
Pobierz ten tekst w formie obrazka