Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Matematyka, Mgr. G | Uczelnia nieznana

Wrzucone 23 stycznia 2012 o 1:11 przez ~wakacyjny | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 141
Rzecz dzieje się w listopadzie. Kilka osób ma poprawiać kartkówkę z algebry więc pani mgr usadziła ich w jednym rzędzie dała zadania do rozwiązania a nam(czyli reszcie klasy, która nie poprawiała) zadała jakieś zadania z podręcznika, a sama zajęła się czymś innym. Koleżanka, która nie umiała kompletnie nic z tego działu napisała zadania na kartce i podając nam poprosiła mnie i kolegę o rozwiązanie kilku zadań, a my bardzo chętnie jej pomogliśmy,rozwiązując zadania na przemian.Ja pisałem piórem, kolega czarnym długopisem a później czerwonym cienkopisem, a owa koleżanka niebieskim długopisem. My rozwiązywaliśmy jej zadania ona przepisywała rozwiązania na nową kartkę i było git. Gdy skończyła podała tę kartkę na której były nasze rozwiązania zapisane różnymi charakterami pisma i różnymi kolorami koleżance która też nic nie umiała, a że do końca zostało mało czasu to wzięła tę kartkę i podpisała ją swoim nazwiskiem. Do dziś zachodzimy z kumplem w głowę jak przekonała panią mgr, że to ona napisała tę kartkówkę
Pobierz ten tekst w formie obrazka

WF, Dr.XX | Uczelnia nieznana

Wrzucone 23 stycznia 2012 o 0:40 przez ~wakacyjny | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 121
(S)Kumpel mojego taty przychodzi na egzamin do Dr. XX. Gość nie umie kompletnie nic więc (D)r. zadaje pytanie:
D.-Ile jest żarówek w tym pok
oju?
S.-7
D.-A nie bo 9. I wyciąga z marynarki dwie żarówki. Chłop zdziwiony wychodzi. Przychodzi potem na poprawkę i znowu nie umie nic więc Dr. to samo pytanie co ostatnio
D.-Ile jest żarówek w tym pokoju?
S.-(Bez zastanowienia ani liczenia) 8
Dr. lekko zdziwiony mówi:
D.-Ale jak skoro tu wisi tylko 7
A na to Student wyciąga z marynarki jedną żarówkę i mówi:
S.-a nie, nie panie doktorze bo 7
Kolo dostał zaliczenie na 3
Pobierz ten tekst w formie obrazka

j. polski, p.W. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 22 stycznia 2012 o 23:33 przez ~xoxoxo | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 123
Prowadzimy rozmowy na temat jakże ciekawego średniowiecza. Mniejszość klasową, jaką zazwyczaj z klasach humanistycznych stanowią mężczyźni, oczywiście żywo o czymś rozmawiają. Pani profesor(P) wytracona z równowagi zwraca się do chłopców siedzących w ostatniej ławce(U).
P: Panowie! Cały czas mi tam z tyłu gadacie! (...) Jak nie przestaniecie to, powiem brzydko wyrzucę was na zbity...
U: Bardzo mi przykro pani profesor, ale nie dokończę tego.
P: Dlaczego? Jest przecież taki związek frazeologiczny "Wyrzucić kogoś na zbity.."
U: Ryj?
P: Mówi się "pysk" ale ta wersja też mi się podoba!
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Matematyka | Uczelnia nieznana

Wrzucone 22 stycznia 2012 o 14:54 przez ~maniek | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 120
Oto jak upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i mieć dozgonną wdzięczność u koleżanki. Rzecz działa się w ostatniej klasie liceum. Odpowiadałem z matmy przy tablicy. Nauczycielka nie miała w zwyczaju informować, jaką stawia ocenę, toteż zawsze po lekcji kombinowaliśmy, by zerknąć do dziennika. No i patrzę, a tam pusto, nie ma żadnej oceny, ale widzę, że koleżanka kratkę wyżej ma wpisane z odpowiedzi 4. Koleżanka była kompletna noga z matmy i co semestr miała zagrożenie. Oczywiście pani nauczycielka się pomyliła. Koleżanka jednak błaga mnie, bym nie mówił tego sorce, że dzięki tej 4 nie będzie mieć zagrożenia. A że koleżankę bardzo lubiłem, sam nie miałem z matmy kłopotów, więc z dużą radością, że jej pomogę, zgodziłem się. Następnego dnia na matmie sorka patrzy w dziennik i mówi do mnie: "Ty wczoraj odpowiadałeś, a ja ci chyba zapomniałam oceny postawić, prawda?" Ja na to, że nie wiem, nie widziałem. Sorka: "To masz 4". I w ten sposób koleżanka została uratowana przed zagrożeniem, a ja dostałem podwójną nagrodę - satysfakcję z pomocy i 4 z matmy.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Historia, Mgr. Jacek S. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 22 stycznia 2012 o 21:01 przez jinngers | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 161
Pierwsza klasa liceum, mgr Jacek mowi nam jak kiedyś "odganiało" się kobietę kiedy nie chciało się z nią rozmawiać
-Droga damo ... bla bla b
la (po ok 2 minutach mowienia) no i tak sie kiedyś "odganiało" kobietę gdy nie chciało sie z nia rozmawiac, a teraz? A teraz sie mowi spier*alaj...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

język angielski, Dr. O | Uczelnia nieznana

Wrzucone 22 stycznia 2012 o 20:37 przez ~kyoś | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 125
na zajęciach języka angielskiego pani.dr.O. :
- wy myślicie że jak ja kogoś lubię to przy odpowiedzi ustnej daję latwe pytania a jak nie lub
ię to trudne...
wy chyba sobie żartuecie, ja was wszystkich nienawidzę.
cała klasa miała ubaw ze szczerości naszej kochane pani doktor :)
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Historia, prof. H | Uczelnia nieznana

Wrzucone 19 stycznia 2012 o 20:05 przez ~Sadolek | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 731
Ćwiczenia, prof. oddaje kolokwia pisane na poprzednich zajęciach:
- Sprawdziłem wasze kolokwia i mam 2 wiadomości... Pierwsza, panowie xx i
yy napisali najlepiej (Pojawiają się oznaki zadowolenia na twarzy obu panów). Druga - nikt nie zaliczył.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Język niemiecki | Uczelnia nieznana

Wrzucone 22 stycznia 2012 o 11:25 przez ~janosik | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 122
Pierwsze zajęcia z niemieckiego, dla większości grupy w ogóle pierwsza styczność z tym językiem. Wykładowczyni wchodzi do sali i praktycznie z marszu mówi, by otworzyć książki na którejś tam stronie i zacząć robić zadanie pierwsze. Kilka osób miało książkę, bo wcześniej dostaliśmy rozpiskę. Na sali lekka konsternacja. W końcu odwarzyłem się powiedzieć: "Ale my nie umiemy w ogóle niemieckiego...". Wykładowyczyni wyszła do dziekanatu, po kilku minutach wróciła i z uśmiechem na twarzy rzekła: "Nastąpiła pomyłka. W ogóle nie będziecie państwo mieć tych zajęć".
Pobierz ten tekst w formie obrazka