j. niemiecki | Uczelnia nieznana
Historia | Uczelnia nieznana
- Jesteście na dnie bagna. Nie wiem czy bagno ma dno ale wy jesteście na samym jego dole, ale to dobrze bo to znaczy że już nie możecie upaść niżej
zajęcia praktyczne | Uczelnia nieznana
- Jak dużo mamy dziś pacjentów?
- No tak normalnie,ale cały czas dochodzą... - odpowiada jedna koleżanka.
- Że dochodza to bardzo dobrze, jeszcze lepiej jak nie zachodzą.
j. niemiecki, Błaszka | Uczelnia nieznana
- C., a ty to palisz?
Na co skrępowana uczennica odpowiada:
- Nie, u mnie w domu wszyscy palą, ale mnie to nie jara.
chemia, liceum | Uczelnia nieznana
[P] - To powiedz mi jak dzielimy alkohole (chodziło o mono i poli).
[U] - Dzielimy na dobre i bardzo dobre.
Matematyka | Uczelnia nieznana
- Zaraz tutaj futerał na skrzypce rozłożę, bo czuję się jak na przejściu na Świdnickiej, wszyscy przychodzą i przechodzą.
Komentarz a pro po naszej biol-chemowej tendencji do wkuwania na pamięć:
- Wy tutaj powinniście używać nie tylko hardware, ale i software.
Gdy koleżanka coś średnio radziła sobie z zadaniem:
- Zobacz, cokolwiek wsadzisz do modułu, będzie nieujemne. Jak wsadzisz konia w moduł, to też będzie nieujemny.
Historia | Uczelnia nieznana
- Gdyby nie państwo nie musiałbym tutaj, teraz z wami siedzieć, nie musiałbym płacić podatków, wy nie musielibyście się uczyć, państwo jest złe, państwo nas ogranicza, daje nam złudne poczucie wolności! Ale broń Boże, ja nie jestem anarchistą.
Matematyka uniwersytecka, Socks & Sandals | Uczelnia nieznana
Jako klasa uniwersytecka, mamy matematykę z wykładowcą z uniwersytetu. Tyle tytułem wstępu.
Wykładowca z uniwersytetu, przyzwyczajony do dużych tablic, męczy się z naszą małą tablicą w liceum. Zapisał całą tablicę, a dopiero w połowie dowodu jest.
W: Mała ta tablica...
A ja na to: No to zadeklarujmy większą!
Filozofia, Starszy Profesor lat około65-70 | Uczelnia nieznana
Wychodząc z egzaminu ustnego poprawkowego jedna z młodszych studentek jeszcze nie do końca domknowszy za sobą drzwi mówi:
S: A to stary alfons znów mnie oblał
Na co Profesor woła:
P: Halo, halo cofnie się Pani z powrotem.
Na kortytarzu grobowa cisza, owa studentka jakby jej ktoś 100 kilo węgla wrzucił na plecy tak przykucneła z wrażenia.
P: No cofnie się Pani i zostawi otwarte drzwi.
Idzie bidula na chwiejnych pencinach, Profesor bierze z jej rąk indeks i mówi:
P: Dobry alfons dba o swoje ku..y i skreśla 2 a wstawia 3.
‹ pierwsza < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 > ostatnia ›
