Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Fizyka, Tarzenka :] | Uczelnia nieznana

Wrzucone 4 kwietnia 2012 o 15:37 przez fiz3 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 279
Ostatnio wspominając poprzednią nauczycielkę fizyki (odeszła, w szkole wytrzymała tylko rok - ciekawe dlaczego...) przypomnieliśmy sobie sytuację rodem z filmów.

[P]ani "Tarzenka" nie mogła uciszyć klasy, więc stwierdziła, że w środku lekcji zrobi nam kartkówkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że podała pytania z tematu, który zaczęliśmy przerabiać 15 min temu (a były tam wzory, definicje, itp.). [K]oleżanka wiodąca prym jeśli chodzi o kłótliwość z nauczycielami musiała wyrazić swoje niezadowolenie.

K: Co pani sobie wyobraża?! Nie mam zamiaru tego pisać!
P: K, phoszę siadać, to chyba nohmalne, phawda, że mogę zhobić kahtkówkę?
K: Niech pani sobie robi "prawda" kartkówki, ale może tak z poprzednich lekcji?! Ja nie będę tego pisać!
P: Nie chcesz, to nie pisz, dostaniesz po phostu jedynkę, phawda.
K: No ok, to dostanę jedynkę, tak samo jak pewnie większość klasy. Albo niech pani zaczeka, na to umiem odpowiedzieć (pytania były zapisane na tablicy).
2 min później
K: A to pytanie to co to jest przepraszam? Co pani chce nas udupić, żebyśmy nie zdali?! Jak będą takie pytania na sprawdzianach, to... Bo Pani to nas chce oblać z fizyki! P****olę, idę do dyry!
P: Jak ty się odzywasz?
K: Do dyry idę i już, wyleje Panią ze szkoły i nie będzie już takich p****olonych kartkówek!
P: Chcesz to idź. A wy, phawda, piszecie.

K, bardzo bardzo bardzo zdenerwowana chciała z impetem otworzyć drzwi (otwierały się do wewnątrz sali). Niestety zatrzasnęły się one - po mocnym pociągnięciu za klamkę drzwi wcelowały prosto w głowę naszej koleżanki, która runęła jak długa na podłogę z hukiem słyszalnym w połowie budynku. Po otrząśnięciu się, od razu wybiegła do p. Dyrektor krzycząc, że oskarży Tarzenę o spowodowanie szkody na zdrowiu...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

j. angielski (zastępstwo), P. od wiatraków | Uczelnia nieznana

Wrzucone 20 marca 2012 o 15:01 przez fiz3 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 335
Było to nasze ostatnie zastępstwo z P. od wiatraków, wiec namówiliśmy ją na grę w kalambury. Kolega musiał opisać pewne słowo, które brzmiało RELATIONSHIP (związek). Męczy się chłopak, z angielskiego nie jest orłem. Po chwili namysłu mówi:
K: Hmmm... It's a kind of ship between 2 people (to rodzaj statku pomiędzy 2 ludzi).

Jeszcze na tej samej lekcji powstało klasowe dzieło sztuki przedstawiające statek o nazwie "relation" pomiędzy dwojgiem ludzi.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

j. angielski, Mme Croissant | Uczelnia nieznana

Wrzucone 20 marca 2012 o 15:06 przez fiz3 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 354
[K]oledzy nie uważając na lekcji rozmawiali między sobą:

- Olek, how long your pen-is? (pen -> długopis)

Nauczycielka słysząc to niepopraw
ne zdanie skomentowała:

N: Obstawiam 10-12 cm.

K: Ale pocisk.

N: Ale to jest nic (pokazując na długopis Olka). Wy lepiej spójrzcie na średnicę...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Po... | Uczelnia nieznana

Wrzucone 19 marca 2012 o 9:58 przez ~estoque | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 206
Lekcja przysposobienia obronnego z ok. 60 letnim "towarzyszem" tzn. trepem w stopniu oficerskim (który miał w zwyczaju chodzić bardziej precyzyjnie od Szwajcarskiego zegarka i trzymać wszystkich krótko.

Tw. - nauzyciel po...
Ja - to ja

Pada pytanie na lekcji PO od Tw.
- Dlaczego "wy" Kowalsky* zawsze jestescie tacy głupi i stajecie na pierwszej lini frontu z karabinem bez amunicji?!
Ja- Z całym szacunkiem towarzyszu profesorze! Może i nie mam amunicji, ale mam za to bagnet na karbinie...
Tw. - Taaaa własnie widać... Jaki macie ten bagnet, że nawet nie potraficie na niego nadziać żadnej dziewczyny w naszym LO i internacie... Tylko piszczycie jak już coś...
Tw. do mnie:
- Siadajcie "baranie" i dziękuję za wyczerpująca odpowiedz, dostajesz "1".
Ja - Dziękuję!

Po czym Tw. poszedł na swoje miejsce, usiadł sie przy biurku i zaczął się śmiać, aż mu okulary spadły z nosa...
Legenda głosi, że to był jego pierwszy raz na lekcji od niepamiętnych czasów, kiedy sie tarzał ze śmiechu przy uczniach...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Angielski | Uczelnia nieznana

Wrzucone 17 marca 2012 o 23:21 przez ~MichU | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 180
(P)ani profesor
(J)a
Na lekcji angielskiego, którą mieliśmy z profesorką przy kości, mamy temat o czasie Future Simple, którego jedną z funk
cji jest wyrażanie spontanicznych decyzji. Sorka upuszcza długopis przede mną.
P: I co teraz powiesz? (Pyta licząc że użyję FS).
J: Powodzenia?
Pobierz ten tekst w formie obrazka