Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

język angielski, pan Łukasz W. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 3 stycznia 2012 o 22:12 przez biedroo | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 380
Poniedziałek rano. Pierwsze zajęcia. Angielski. Jak zwykle wszyscy ziewają, przysypiają, dziewczyny opowiadają swoje weekendowe historie. Jedna koleżanka, bardzo pilna uczennica, siedzi i uważnie słucha,notuje itp... W pewnym momencie pan magister do dziewczyny:
- Gosia, dlaczego ty się tak na mnie patrzysz?
- Yyy...
- No dlaczego ty masz takie wielkie oczy?
- A żeby pana lepiej widzieć!
Nagle na sali wybuch śmiechu. Dodam, że pan od angielskiego był pokaźnych rozmiarów.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

J. Polski, Lepiej nie podawać... | Uczelnia nieznana

Wrzucone 3 stycznia 2012 o 0:37 przez Yassamet | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 251
Liceum, omawiamy Granicę, konkretnie: stosunek Zenona do paryskiej kochanki.
Uczennica: Mi się zdaje, że on traktował ją tylko przedmiotowo,
że zaspokajał za jej pomocą swoje potrzeby, pomimo, iż ona sie w nim zakochała. Musiał się gdzieś wyładować, pomimo miłości do żony...
Profesorka: No ale Elżbieta (żona) siebie obwiniała za to, że ja zdradza...
Uczennica: No z jednej strony bezpodstawnie, bo to nie jej wina, że Zenon poznał tamtą Adelę i spotykał się z nią, lecz z drugiej strony też jest trochę jej winy, bo w końcu nie chciała mu da...
(Tu uczennica ugryzła się w język, ale to salwy śmiechu nie zatrzymało...)
Pobierz ten tekst w formie obrazka

próbna matura, JPŻ | Uczelnia nieznana

Wrzucone 30 grudnia 2012 o 11:07 przez ~sheena | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 135
Próbna matura z j. angielskiego, w komisji słynny ze swoich suchych dowcipów i docinków Pan Fizyk JPŻ. Kolego pisze wypracowanie w brudnopisie i nagle zaczyna kreślić całą kartkę - dosyć głośno.
Pan JPŻ do kolegi: Facet, kup sobie cichszy długopis.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

zajęcia praktyczne | Uczelnia nieznana

Wrzucone 22 grudnia 2012 o 12:34 przez biedroo | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 364
Zajęcia praktyczne w jednym z szpitali. Kilku pacjentów czeka w kolejce na zabiegi. Gdy weszliśmy pani doktor pyta:
- Jak dużo mamy dziś pac
jentów?
- No tak normalnie,ale cały czas dochodzą... - odpowiada jedna koleżanka.
- Że dochodza to bardzo dobrze, jeszcze lepiej jak nie zachodzą.
Pobierz ten tekst w formie obrazka