Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

g.wychowawcza, Profesor W. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 7 listopada 2013 o 18:37 przez ~loslobos | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 487
Pierwsza klasa liceum, godzina wychowawcza, którą postanowiono poświęcić rozmowie na temat środków uzależniających. Nasz wychowawca staje na środku sali, spogląda na nas z powagą i rozpoczyna monolog:
- Każdy normalny wychowawca na moim miejscu, z godną noworodka naiwnością, przestrzegałby was przed zażywaniem alkoholu. Ja jednak wiem, że czego bym nie powiedział, wy i tak będziecie chlać na umór przy każdej nadarzającej się sytuacji. Muszę was jednak ostrzec przed korzystaniem z komunikacji publicznej w stanie ewidentnego upojenia. W tamtym roku, jadąc nocnym autobusem numer 12, spotkałem ówczesnych maturzystów, moich uczniów. Stali sobie beztrosko na środku pojazdu, podśpiewując przeboje Ich Troje. Nagle jeden z nich zaczął wymiotować. I nie byłoby w tym niczego złego, gdyby nie to, że zwymiotował na moje nowe spodnie.
Tak więc radzę uważać. Później to oni chodzili z tymi spodniami po pralniach chemicznych, bo wierzcie albo i nie, ale denaturat trudno się spiera.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

angielski, mgr G. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 8 listopada 2013 o 21:35 przez ~fil | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 126
lekcja angielskiego w 2 klasie liceum, z nauczycielką, która była w 6 miesiącu ciąży. Jeden z uczniów pyta co będzie na sprawdzianie ' a czy będzie zadanie ze słuchu?'
mgr G. ' tak, będzie jak skombinuje magnetofon to wam to puszcze a jak nie to...puszcze sie sama...'
uczen : ' Pani to już sie puscila '
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Fizyka, Jan Kowalski | Uczelnia nieznana

Wrzucone 8 listopada 2013 o 20:46 przez ~anonim | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 117
Nasz nauczyciel Fizyki (nie jest zbyt rozgarnięty) przerabiał z nami temat o polu magnetycznym. W pewnym momencie pyta:
-Co byście zrobili,
gdybyście zgubili się w lesie?
-No... ja to bym poszukał czy na jakimś drzewie nie ma mchu...(w tym miejscu nauczyciel przerywa)
-Ale W. , a co jeśli tam nie będzie drzew?
Klasa patrzy na nauczyciela i wybucha śmiechem nauczyciel uradowany, że może się wykazać kontynuuje:
-to ja Ci powiem co byś zrobił... spojrzał byś na kompas....
Kolega patrząc na nauczyciela jak na idiotę:
-Jakoś nie zawsze mam ze sobą kompas...
-No ja to nigdy nie mam ze sobą kompasu w lesie...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Matematyka, X.X | Uczelnia nieznana

Wrzucone 8 listopada 2013 o 18:05 przez ~AlCapoone | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 133
Sytuacja dzieje się pewnego razu na początku roku roku szkolnego.
Nauczyciel, bardzo wporządku człowiek postanowił przedstawić nam dość ciek
awą sytuację,
Wyjął słoki, kamienie duże oraz małe, torebkę piasku co najdziwniejsze piwo, i mówi :
Pamiętajcie duże kamienie oznaczają duże sprawy, średnie to średnie sprawy, a piasek to przyjemności.
1 sytuacja wygląda tak, gdy najpierw wsypiemy do słoika piasek, następnie średnie kamienie
to braknie nam miejsca na duże kamienie, czyli najważniejsze sprawy
2 sytuacja wygląda tak, gdy najpierw wsypiemy średnie kamienie, później te największe, słoik się wypełni
a na końcu wsypiemy piasek to braknie nam czasu na przyjemności
3 sytuacja wygląda tak, gdy najpierw zajmiemy się najważniejszymi sprawami, później tymi średnimi
a na końcu przyjemnościami to jak sami widzicie starczy nam czasu na wszystko, (po czym otworzył piwo,
wlewa do słoika i dokańcza) no i jak zrobicie to po kolei to starczy wam czasu jeszcze na browarka ;)
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Encyklopedia prawa, prof. E. | Uczelnia nieznana

Wrzucone 8 listopada 2013 o 11:35 przez ~mysza | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 134
Wykład właśnie się rozpoczął, pan Profesor chcąc rozluźnić atmosferę(dodam ,że to jeden z najmilszych wykładowców na uczelni) pyta studentów
Prof: A może jakies propozycje na początek kochani panstwo?
Studenci : Panie Profesorze dziś krócej prosimy!
Student X: Proszę Szanownego WYkładowcy im krócej tym lepiej!
Prof: ( obejrzał się na stud. X popatrzył znaczącym wzrokiem i dodał ) Nie zawsze szanowny Panie, nie zawsze...
Cała sala w śmiech.
Po połowie wykładu kolejna sytuacja:
Studentka Y: Profesorze może jednak dziś krócej , będziemy grzeczni :)
Prof: Wykłócają się państwo jak moja córka, kiedy nasika do nocnika dostaje nagrodę i teraz to wykorzystuje nagminnie..
Studentka Y: Ktoś ją w końcu tego nauczył...
Pobierz ten tekst w formie obrazka