Zaloguj się lub załóż konto
rodzynki – główna

Dokształt z matmy, p. J. Marcinkowski | Uniwersytet Wrocławski

Wrzucone 26 października 2012 o 1:48 przez Czapajew | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 476
Otrzymaliśmy whitebooki pomocnicze do wykładów z dokształtu, których autorem jest wykładowca prowadzący te zajęcia.
Oto tytuły dwóch rozdzia
łów owej książeczki:

Rozdział 9
W którym jeździmy po dziwnym, jednokierunkowym kraju. Poza tym obiecują nam Indukcję Matematyczną, a potem wykręcają się Zasadą Minimum. I jeszcze wmawiają, że na jedno wychodzi.

Rozdział 11
A właściwie dokończenie Rozdziału 9. Na końcu każą nam się wytatuować.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Dokształt z matmy, p. J. Marcinkowski | Uniwersytet Wrocławski

Wrzucone 26 października 2012 o 1:42 przez Czapajew | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 553
Otrzymaliśmy whitebooki pomocnicze do wykładów z dokształtu.
Oto cytat:

Większość matematyków zgadza się co do tego, że jeśli Pan Bóg* istn
ieje, to ma Książkę w której spisane są dowody wszystkich twierdzeń matematyki i rozwiązania wszystkich zadań.

-----------------
* Ponieważ przygotowanie tego skryptu finansowane jest częściowo przez Unię Europejską, szanującą zasady parytetu, autor rozważał pisanie co drugi raz "Pani Bóg". Ale jakoś nie mógł pokonać swoich szowinistycznych nawyków, czego się bardzo wstydzi.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Logika dla informatyków, prof. L. Pacholski | Uniwersytet Wrocławski

Wrzucone 26 października 2012 o 1:38 przez Czapajew | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 580
Wykładowca na pierwszym wykładzie:
- Proszę państwa, przychodzimy tutaj po to, żeby się czegoś nauczyć, popełniać błędy i zadawać głupie pyt
ania teraz, a nie podczas kolokwium czy egzaminu.

Po czym po kilku minutach wykładu daje nam okazję do zadania jakiegoś pytania. Jeden ze studentów je zadaje i uzyskuje odpowiedź.
- Wspaniale. Za to, że odważył się pan przełamać pierwsze lody i zadać pytanie, zasługuje pan na krówkę!

W tym momencie wykładowca wyjął papierową torbę spod biurka, wyciągnął z niej cukierka i poczęstował nim pytającego.
Później, na koniec wykładu:
- Kto tego jeszcze nie rozumie?
Kilka osób podniosło ręce
- Pan tego nie rozumie?... I chciałby pan krówkę, tak?... Otóż widzi pan, ja wierzę że pan rozumie. I chce mnie pan wykiwać co za którymś tam razem pewnie panu wyjdzie. Tymczasem teraz panu nie wyszło.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Matematyka, p. J. Marcinkowski | Uniwersytet Wrocławski

Wrzucone 26 października 2012 o 1:26 przez Czapajew | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 495
Na dokształcie dla informatyków w dużej sali wykładowej (która ma podobną budowę do sali kinowej) było dosyć chłodno z powodu otwartych okien. Jeden ze studentów się pyta wykładowcy:

[S]- Proszę pana, czy mógłbym zamknąć okno, bo...
[W]- Ależ proszę pana, dlaczego pan zadaje takie głupie pytania? Czy to konieczne żeby pan się mnie o to pytał? Czy jak jest pan w teatrze, to pyta się pan tych co są na scenie, czy może pan zamknąć okno? Albo w kinie, tych co są na ekranie? Myślę że...

W tym momencie na salę, przednim, najbardziej wyeksponowanym wejściem wchodzi spóźniony inny student.

[W]- No proszę! To już druga osoba która w przeciągu dwóch minut zrobiła coś głupiego. Proszę mi powiedzieć, skoro jest pan spóźniony grubo ponad 20 minut, to czy nie mniej krzykliwie byłoby panu wejść tylnym wejściem? Tym głównym to myślę że tak naprawdę to ma prawo najbardziej wejść policja, w celu na przykład aresztowania mnie. Wtedy byłoby atrakcyjnie i widowiskowo. A pan? Co pan dla tych zgromadzonych tutaj 180-ciu osób ma do zaoferowania?.... Aj... Nie ważne... Proszę usiąść, idźmy dalej...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Matematyka, p. J. Marcinkowski | Uniwersytet Wrocławski

Wrzucone 26 października 2012 o 1:17 przez Czapajew | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 569
Profesor rozpoczyna wykład dla informatyków przeprosinami za spóźnienie:

Przepraszam państwa, że się spóźniłem, ale nie mogłem się obudzić.
.. Ja wiem, wiem, ale każdemu się to zdarza... Ale wiecie co państwo? Miałem sen! Śniło mi się, że byłem ... to dziwne... w teatrze, i po zakończeniu spektaklu udałem się z numerkiem do portierni. Daję portierowi numerek, i on mi mówi, że tam nie ma żadnej kurtki. Myślę sobie - na dworze jest zimno, przecież nie wyjdę w samej koszuli. Tak więc wdarłem się jakoś do tej portierni, szukam między wieszakami, a tam wisi tylko jeden płaszcz, i w dodatku nie wiem czy mój... Bowiem nie pamiętałem jak wygląda mój płaszcz. Więc drogą dedukcji wywnioskowałem, że mogę zaglądnąć do kieszeni i sprawdzić czy nie ma tam czegoś mojego. Więc zacząłem przeszukiwać kieszenie i ku mojemu zdziwieniu - znalazłem skuter. Problem stał się o tyle głębszy, że nie pamiętałem czy to mój skuter. Więc wyciągnąłem go i zacząłem jeździć po tej portierni... i doszedłem do wniosku że to chyba nie mój, bo mój inaczej chodził...
(tu profesor zmarszczył czoło pogrążając się w krótkim rozmyślaniu)
Nie nie... co ja wam tu za głupoty o skuterach w kieszeni opowiadam... przejdźmy do wykładu...
Pobierz ten tekst w formie obrazka

prawo cywilne, profesor A.Ś. | Uniwersytet Wrocławski

Wrzucone 18 października 2012 o 14:28 przez ~Rjinswand | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 513
Wykład o przekazie:
- Zasadniczo wierzyciel nie ma nic przeciwko, żeby przyjąć przekaz, bo nie obchodzi go, od kogo dostanie pieniądze. [zwr
aca się do studenta] Gdybym np. ja panu wisiał 10 tysięcy złotych, to zgodziłby się pan na przyjęcie tych pieniędzy zamiast ode mnie, to od jakiegoś mojego dłużnika?
- Nie.
- Pan to by nawet nie przyjął bezdomnego podczas mrozów.
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Seminarium, H | Uniwersytet Wrocławski

Wrzucone 21 marca 2012 o 18:39 przez cig13 | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 483
Ponieważ studiuję historię sztuki wiele się dowiaduje o artystach...zwłaszcza z ust prowadzących.
Razu pewnego, na seminarium pomocniczym pa
n H. rzekł do zblazowanych studentów:
- Artysta to może być taki pijak, moczymorda, albo dziwkarz!

Od tamtej pory jakoś inaczej na nich patrzę ;)
Pobierz ten tekst w formie obrazka

Logika, Dr R.T. | Uniwersytet Wrocławski

Wrzucone 5 marca 2012 o 16:17 przez samurai | Skomentuj (0)
dobree ↑ | Punkty: 492
Pierwszy wykład z Logiki dla I roku Filologii polskiej; dr się przedstawia, omawia egzamin; po chwili pyta:
Dr: Ilu jest studentów na waszym
roku?
Studenci: Było około 250 na początku.
Dr: A teraz, po pierwszej sesji?
S: Około 200 zostało...
Dr, zadowolony: No, a po moim egzaminie zostanie 120!
Pobierz ten tekst w formie obrazka