Fizyka, prof. D. | Liceum
kumpel: No ale wtedy nie ma chemii w związku!
prof: Z czasem zrozumiesz co lepsze w związku: chemia czy fizyka
Fizyka, W | Liceum
Prof: Światło ma podwójny charakter, jakby wam to wytłumaczyć.. Światło jest jak ci tam trans, no wiecie (chodziło mu o transseksualistów), idąc z chłopakiem robi za dziewczynę, a idąc z dziewczyną robi za chłopaka. Światło właśnie takie jest, rozumiecie?
Reakcję klasy ciężko opisać.
Historia, prof. Józek | Liceum
[prof]: Nic się nie uczycie tej mojej historii. Chlip. Idę się pochlastać czerstwą bułką.
I faktycznie, wyszedł na minutę z klasy.
język angielski | Liceum
psor: Co to znaczy "caring"?
klasa: Dbający.
psor: Opiekuńczy. Caring man - opiekuńczy mężczyzna. O, widzę, że Karolina się rozpromieniła.
ja (po cichu): A może potrzebuje surowego jeźdźca?
kolega: Chyba surowego mięsa.
Historia, prof. Józek | Liceum
Rybak - fisherman
Supeł - węzeł
Gontarz - narozrabiasz nie posprzątasz panna Gontarz
Gałązka - w talii niewąska panna Gałązka
Grenda - gdzie się szwenda panna Grenda
podczas odpytywania: morał z tego ten wynika, że czeszemy Panufnika.
Historia, prof. Józek | Liceum
[prof]: Panno Brzozo! - Tak, tak się do niej zwraca. Dziewczyna patrzy z uwagą. - Ma pani ładne oczy, takie ładne oczy... - Konsternacja, bo profesor stary kawaler w wieku przedemerytalnym. - Takie ładne, że aż na siebie patrzą.
Zamilkła. I fizykę schowała.
Biologia, prof. Świnka | Liceum
Zawołała mnie na przerwie do siebie do klasy, po odbiór sprawdzonych ćwiczeniówek. Wzięłam, zbieram się do wyjścia, wszystko pięknie.
[prof]: Tylko przekaż profesorowi Józkowi, że dziennik mam ja, a oddam później, bo oceny wpisuję ze sprawdzianów. - Chwila zastanowienia. - Sprawdź sobie, co dostałaś, tylko innym nie mów, że już sprawdziłam, bo jak mi z procesją przyjdą, to nimi podłogę wyfroteruję.
Nikt nadal nie wie, że oceny już są. Podłoga pozostaje brudna.
Biologia, prof. Świnka | Liceum
Dla pani profesor ostatnia lekcja tego dnia. Jakieś piętnaście minut przed końcem psorka przerywa zdanie w połowie.
[prof]: Wiecie co? Spakujcie się, bo mnie się już gadać nie chce.
My, jako posłuszne dzieci, książki do plecaków i suszymy ząbki do pani profesor.
[prof]: A wy macie jeszcze trzy lekcje, a ja już kończę. - Szelmowski uśmiech. - I wsiadam na swoją miotłę i odlatuję do domu. - Chwila zastanowienia. - Chociaż może lepiej na odkurzacz, miotła się może pode mną załamać.
‹ pierwsza < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 > ostatnia ›
